Teoretycznie są to zdjęcia z wystawy malarstwa "Kwiaty, kwiaty, kwiaty", ale Aleksandra zainteresowały nie te na płótnie, ale te doniczkowe ... na parapecie. Zobaczcie sami co z tego wynikło:
Nawet podczas rodzinnego spaceru Aleksander nie pozostał obojętny na piękno przyrody:










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz